Kącik autorski

nasz glos logo Album w Tonie Sepii.

dodane: 27/06/2016 przez: Arek Pinned item
Album w Tonie Sepii.

Czasy wiosen moich, dziecięce wspomnienia.
Świat w różowych barwach, przeszłości westchnienia.
Czasy, gdy ostre zmysły i wyraźne smaki.
Czasy, wizje ulotne, jak jesienne ptaki.
Chleba smak ciepły w maju, na kwiecistej łące.
Matki woń niczym opium, przy piersi gorącej.
Ojca silne ramiona, gdy kolano zdarte,
Łzy babciną ręką z policzków otarte.
Poranne murawy rosą posrebrzone,
Krzewy jaśminu w pajęcze nici ozdobione.
Rdzawą śliną studnia, wieczorem skrzypiąca.
Kto na dnie jej mieszkał? Nikt nie wie do końca.
Pusty kasztan przy drodze, w nim wiewiórka ruda.
Ćmy na strychu dusi nietoperz paskuda.
Obok stary gołębnik, ptasi sierociniec,
I Maciek dzielny prymus, w grzywie miał Wawrzyniec.

W dali żabi koncert rozpoczął się w stawie.
Na lipie stara pójdźka daje kres zabawie.
Koty szczeble w drabinie rachują leniwie.
Strzyga warkocze plecie w Ogryzkowej grzywie.
Taki obraz malują pędzlem me wspomnienia.
Od śmierci chcę je ustrzec i od zapomnienia.
Czasy pierwsze zielone, jak młodziutkie wino,
Jak miód słodkie z ula pod stara wierzbiną.
Chlebem z pieca pachnące, zimową jedliną.
Ciepłem drew w kominie, puchową pierzyną,
Wujka chałką maślaną, ciotek szczebiotaniem,
Dziadka mego z kresów o wojnie bajaniem.
Wszystkich Was odnajdę w czasach mych dziecinnych.
Od zmartwień, wtedy wolnych i jakże niewinnych.
Zatarty gdzieś w pamięci, barwą sepii mglisty,
Memu sercu drogi, czas dzieciństwa czysty.

Cezary Szyszko

nasz glos logo Jak żyć chciałbym.

dodane: 27/06/2016 przez: Arek Pinned item
Jak żyć chciałbym.

Żyć chciałbym, bez strachu, bez obaw o jutro.
Nie bacząc czy wesół będę, czy będzie mi smutno.
Żyć chciałbym, bez troski o martwe opinie,
O to czy się potknę, gdzie błędy poczynię.
Żyć chciałbym gdzieś z boku, nie mieszać się w życie.
Nie zawadzać nikomu, w jego ziemskim bycie.
Żyć niepostrzeżenie, i bez zobowiązań.
Żyć tylko. Nie doświadczać wyszukanych doznań.
Żyć. Mieć za sobą swoją przeszłość mglistą.
Dogadzać, nie przeszkadzać, stać się hedonistą.
Życie przejść po pasach, jak ulicę w szczycie,
Bez ryzyka, bez drżenia o jedyne życie.
Żyć chciałbym naprawdę, bez improwizacji.
Bez marzeń wyobrażeń o końcowej stacji.
Żyć dniem dzisiejszym, kłaniać się przeszłości,
Swoje chwile przyprawiać nutą wszechzazdrości.
Lecz jaki sens by miało takie puste życie?
Marne i wulgarne, nudne mianowicie
Trwanie, na przekór smutnej wegetacji,
Bez melodii, kolorów przeciw własnej racji.
Żyć chcę i oddychać pełni swojej piersią.
Kochać, być kochanym i szczycić się więzią.
Podarować się światu, być jak król żydowski.
Oddać własny żywot za swych bliźnich troski.

Cezary Szyszko

nasz glos logo Do Boga Modlitwa Serdeczna.

dodane: 24/04/2016 przez: Arek Pinned item
Do Boga Modlitwa Serdeczna.

Dziękuję Ci Boże drogi,
Za Twe chojne dary.
Za wspieranie mnie w chwilach,
Kiedy brak mi wiary.
Za to, żeś mi jest zawsze,
W życiu drogowskazem,
Że mi rękę podasz w niedoli,
Jak za każdym razem.
Dziękuję za opiekę,
Nad moją rodziną.
Którą w swą troskę wziąłem,
Za Twoją przyczyną.
Co ją wraz z Tobą, jak źrenicy,
W oku swoim strzegę.
W Twe ręce los jej składam,
Więc kieruj jej biegiem.
Dziękuję Ci za lekcje,
Których doświadczyłem.
Dzięki Tobie mniej błędów
W życiu popełniłem.
Dziękuję żeś mi łez smaku
W drodze nie oszczędził,
Bez nich jeno Ty wiesz
Jak żywot bym spędził.
Dziękuję za przyjaciół,
Nimi mnie otaczasz,
Na lepsze jutro w nadziei
Dłonie moje maczasz.
I chociaż bym poszedł
Przez dolinę cieni,
Zła się nie ulęknę,
To już się nie zmieni.
Dziękuję Ci o Panie,
Za dźwiganie krzyża.
Ciężką pracą i znojem,
Do ciebie się zbliżam.
A gdy kres podróży
Zmorzy moje ciało,
Racz wspomnieć o tym Boże,
Co po mnie zostało.

Cezary Szyszko

nasz glos logo Moje Credo.

dodane: 03/04/2016 przez: Arek Pinned item
Moje Credo.

Czego ty chcesz o świecie zły,
Że w łonie swem nie dajesz żyć ?
I na co czekasz smoczy łbie,
Gdy człowiek traci życie swe.
Gdzie trzeba iść, gdzie miejsce to?
Tam w gnieździe swem umiera zło.
Tam znajdziesz świat osnuty mgłą.
Tam ktoś Ci bratnią poda dłoń.
Na wzgardę biorę ludzki szczep,
Co mądrość gwałci, życia chleb.
Na potępienie, szafot, stos,
Swe głowy niosą w marni los.
Aż żal, bo przecież nie chleb sam,
Dla życia sensem danym nam,
Lecz wiara, mądrość, wiedzy znicz,
Rozumny człowiek, nie zaś dzicz.
Przykładem będą szczyty gór,
Co wzrostem swem sięgają chmur,
Gdy po ich plecach wejdziesz hen….
Wspaniały widok ujrzysz ten,
On wnet Ci wskaże życia cel,
Perspektyw nowych lśniącą biel.
Więc wędruj, z światem poznaj się,
Swój umysł oświeć daj mu dzień.
Nad szarość mas się mocno wzbij,
Słabości przełam, leć i żyj.
Bo to, co masz, marności świat,
Jest jak paproci nocny kwiat.
Gdzieś jest? A może nie ma go?
Zatrułeś myśl legendą tą.
A prawda zgoła inna jest,
Znajdź życia mądrość, Boski gest.
Swój dom na twardej skale wznoś,
Na przekór czasom, ludziom wskroś.
Odwagę, bunt w swem sercu strzeż,
Smak życia na poważnie bież.

Cezary Szyszko

nasz glos logo Zaproszenie

dodane: 15/05/2014 przez: Arek Pinned item
Wyjdź z ciemności i wyrusz w poszukiwaniu Światła Życia.

nasz glos logo Proste Piekno

dodane: 14/04/2014 przez: Arek Pinned item
Różą
image description: Różą
Istnieje by cieszyć Twe zmysły.

nasz glos logo Niedziela Palmowa

dodane: 08/04/2014 przez: Teresa  
Czas Wielkanocnej Paschy, to wielkie wydarzenie w sercach chyba wszystkich chrześcijan. Wydarzenie nie mające z pewnością sobie równych w bogatej historii ludzkiego bytu. Dla wielu z nas kojarzy się z święconką, zającem, zmartwychwstaniem. Tymi samymi atrybutami maluje się i moja wielkanoc.
Lecz w myśli mojej pojawia się też inny jej aspekt. Mianowicie fakt ujęty w wielkanocnym pozdrowieniu. Chystus zmartwychwstał.
I odzew na nie cyt; Chrystus prawdziwie zmartwychwstał. Krótkie zdanie w którym zawierają się fundamenty naszej katolickiej wiary. Coś na pozór prostego, a za razem jak trudnego do przyjęcia jako aksjomat. Jak wielu z nas bierze to zdanie na wiarę? Czy w dobie obecnych czasów, współczesny wierzący przyjmuje ów fakt zmartwychwstania Jezusa za fakt zwycięstwa człowieka nad śmiercią? Czy wspólczesny człowiek potrafi przyjąć jeszcze cokolwiek na wiarę? To pytanie które pozostaje dla mnie bez jednoznacznej odpowiedzi. Na ową okoliczność chciałbym wszystkich zachęcić do głębokiego przemyślenia czasu rekolekcyjnego wyczekiwania i przygotowania. Niech każdemu z nas bedzie po drodze w świątynne progi.

Pace a Bene,


……pamięci Rybaka Ludzi

W kościelne progi zdążam…. Czas z Bogiem się pogodzić.
Odnaleźć w duszy jego głos, swem grzechem nie zawodzić.
Nie czynić ran na cnocie cnót, nie krzywdzić, ale kochać.
Naprawić błędy, których moc, z sumieniem swem zaszlochać.
Dotykam drzwi, tu krzyża znak uczynię wodą świętą.
Otacza mnie majestat Twój wraz z mocą niepojętą.
Nie waży nic, co do tych pór do ziemi mnie przygniata,
Swem tchem oczyszczasz plamę win, to czując...duch mój wzlata.
Hyzopem skrapiasz duszę mą i czynisz nad śnieg białą.
Pomagasz wstać, nieść życia krzyż, obdarzasz łaski chwałą,
Komunia ciała, wino krwią, Tyś Ojcem, Synem, Duchem,
Jak wroga kochać uczysz mnie, jak w serca wlewać skruchę.
Przygarniasz, choć talenty Twe na marność roztrwoniłem.
Za stołem sadzasz, dajesz chleb, chociaż niegodzien byłem.
Jak ojciec, drogi pasterz trzód, prowadzisz swą owczarnię.
Błądzącym prawą ścieżkę wskaż, by nie zginęli marnie.
Otwórzmy nasze serca więc, prostujmy ścieżki jemu.
Połączmy ludzką z Bogiem więź, chwała miłosiernemu.
W świątyni pańskiej naszych dusz, na ołtarz życia złóżmy,
Nie zatwardzajmy naszych serc, tam drogę wieźć pomóżmy.

Cezary Szyszko

nasz glos logo Coś na Dzień Matki

Jedynej Takiej Święto.

To Ty na świat mnie powołałaś,
Dałaś mi serce, uszy, oczy.
To Ty jak kochać pokazałaś
Splendor miłości jak roztoczyć.
Tobie tak wiele dziś zawdzięczam,
Mój byt, jak żyć poukładany.
Boś mamą moją Ci zaręczam,
Jam synem zawsze Ci oddanym.
Gdy ścieżką życia przyszło iść
Najcięższą z dróg mi znanych,
Tyś drogowskazem chciała być
Wśród ścieżek poplątanych.
Kamienie, ciernie spod mych
Znikają wsze przeszkody.
Abym do celu dotrzeć mógł,
By dotknąć móc nagrody.
Dlatego dziś przy święcie Twym,
Tu czoło swoje skłonię.
Bo jesteś Matko skarbem mym,
Twą cześć swą piersią bronię.

Cezary Szyszko

nasz glos logo Żona chora...

Jestem dziś chora mężu kochany,
Więc przełóż na kiedyś wieczorne plany.
Niedyspozycja mnie ogarnęła,
Więc na swawole chęć mnie minęła.
Pójdę dziś wcześniej w łóżka pielesze,
Swe ozdrowienie może przyspieszę.
A jeśli niemoc zostanie w mocy,
Bez pańci swojej wołaj pomocy.
Tutaj mnie strzyka, a tam mnie boli,
W biodrze zarywa, grypa swawoli?
A wszystko to marnie tak pokazane,
Jest hipochondrią z dawna nazwane.

Cezary Szyszko

nasz glos logo Walentynki

Wołałem zimnej nocy,
zasłonię Twoje oczy.
Otulę ptasim puchem Twe ciało jakże kruche.
Uniosę w miejsce cudne, gdzie zło marnieje, chudnie.
Tam żarem serca swego, zachowam Cię od złego.
Ta noc od reszty inna, przeminąć nie powinna.
Bym snom mógł moim sprostać, na wieczność z Tobą zostać.
Pod nieba parasolem, z podmuchem bóstw Eolem,
Związani uczuć pętlą, w wyznaniach serca miękną.
Spojrzenia Twoje łowię i chowam w swojej głowie,
Związuję tęczy wstążką, niech szepczą do nas bosko.
Skry uczuć z nich wykrzeszę, wspomnienia włożę w kieszeń,
Przechowam do starości,
by móc bez siebie pościć.
Twe oczy moim lustrem, odgłosem w sercu pustem.
Twój głos miłości echem, czułością, wiatrem, śmiechem.
Szum krwi gdzieś w wewnątrz skroni, by myśli swe dogonić.
By dłonie w bukiet złączyć, w miłości życie skończyć.
Na tacy srebrnej złożę,
me serce twardy orzech.
W kielichu z czekolady, umieszczę swoje wady.
Gdy owoc twardy padnie,
już każdy w świecie zgadnie,
Że wady w czekoladzie, już nie są kością w zwadzie.
Za rękę pójdźmy z wiosną,
z tą porą przeradosną.
Zawróćmy rzeki strugę, zegara wąsy długie.
Utopmy w studni głębi ten smutek, co nas ziębi,
A wiosna swym początkiem, dla życia będzie wątkiem.
Więc znajdźmy takie miejsce, gdzie nikt nie gościł jeszcze,
Gdzie nie zachodzi słońce, gdzie dłonie wciąż gorące.
Tam czas też nie przemija, trosk warkocz za nas zwija.
Tam z Tobą zestarzeję, gdzie jutro światłem dnieje.


Cezary Szyszko